Ostatni wolny dzień postanowiłam spożytkować na to, co w ostatnim czasie sprawia mi największą przyjemność :) W efekcie powstała karteczka urodzinowa dla pewnej wyjątkowej 40-latki :) Solenizantka kartkę dostanie już w najbliższy piątek :)
Jako, że warsztat mojej pracy jest dość ubogi to radzę sobie tym, co uda się kupić w sieci :) Mam nadzieję, że kiedyś sama będą tworzyć piękne kwiaty i inne cudeńka :)
Póki co karteczka wygląda tak:
I jeszcze tak:
Pozdrawiam :)
taaa, jak to jest ubogi warsztat, to ja nie wyobrażam sobie bogatego - świetną kartkę zrobiłaś, Kobietko! Zresztą, nie jest ważny warsztat tylko efekt, a Tobie wychodzi to bardzo dobrze!
OdpowiedzUsuńJoolaa, bardzo dziękuję za miłe słowa :)
OdpowiedzUsuńChciałabym te kwiatki sama robić a póki co korzystam z półproduktów :) Ze względu na fakt, że dopiero zaczynam kolekcjonować materiały, narzędzia itd. :)
hmm, nie wiem, czy wiesz, że wtopiłaś? ;P - nie opędzisz się od wydatków :)) no, ale wiadomo, żeby coś mieć to trzeba najpierw zainwestować. W każdym razie ja zaczynałam od kilku dziurkaczy, papiery drukowałam sobie na drukarce (mam dobry papier) i starałam się wykorzystywać to, co pod ręką było. Magiczną maszynkę (czyli Big Shot) na Święta córa dostała od narzeczonego i teraz dopiero się zacznie - jest tyle wykrojników, że trzeba bardzo rozsądnie wybierać i nic na siłę. Poza tym postanowiłam sobie, że na przydasie wydaję tylko kasę, którą uda mi się zarobić (na rodzinie i znajomych) i jakoś mi się udaje :)). Się rozpisałam... Pozdrówka :)
OdpowiedzUsuńWiem, że WTOPIŁAM :) Już to czuję :) Ale póki co dobrze mi z tym :)
OdpowiedzUsuńA o Big Shocie marzę, marzę, marzę :)
po prostu świetna:)
OdpowiedzUsuń